"Od dziecka interesowałem się sportem" |
Autor: K.Gnatowicz, N.Siwek (op. Renata Sieromska)
|
25.01.2011. |
"Od dziecka interesowałem się sportem"- wywiad z Panem Profesorem Wojciechem Blicharzem - człowiekiem, który wyznaje zasadę carpe diem i kocha góry. Wyżej, szybciej, dokładniej - to słowa, które niejednokrotnie słyszymy na lekcjach wychowania fizycznego od naszego „W-F-mena”. A nic to! Dajemy z siebie wszystko! Nagrodami za wysiłek są dobra ocena i uśmiech nauczyciela wychowania fizycznego.
Hobby: sport Ulubiona potrawa: cała kuchnia włoska Ulubiony kolor: niebieski Największe marzenie: jest kilka, ale nie zdradzę Warto żyć dla: tych, których kocham Motto życiowe: "Nie oglądaj się za siebie" Nie lubię: chamstwa Kocham: rodzinę Chcę: być szczęśliwym Intryguje mnie: milczenie [śmiech] Obawiam się: nie obawiam się Jestem: jak widać [śmiech] Preferuję: zdrowy styl życia
K.G.: Co przyczyniło się do decyzji o podjęciu pracy w szkole- liceum? Dlaczego właśnie wychowanie fizyczne? W.B.: Od dziecka interesowałem się sportem, czyli można powiedzieć, że spełniam się w tym, co lubię robić. Uważam, że praca powinna sprawiać przyjemność. Przede wszystkim mnie sprawia. A szkoła ponadgimnazjalna dlatego, że tu się nie zestarzeję, przynajmniej psychicznie. N.S.: Czy wśród klas, które Pan uczy ma Pan swoich ulubieńców? W.B.: Wszystkie klasy traktuję i lubię jednakowo. K.G.: Pomimo, że praca w szkole pochłania dużo czasu, z pewnością znajdują się jakieś wolne chwile. Jak je Pan wykorzystuje? W.B.: Wszystkie wolne chwile spędzam z dziećmi, bo mam ich niewiele. N.S.: Jakie cechy ceni Pan w sobie najbardziej, a jakie uważa za swoje wady? W.B.: Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Tak szczerze mówiąc... wady, to chyba lenistwo. A co w sobie cenię? Jak już coś sobie postanowię, to dążę do celu. K.G.: Nawyki żywieniowe i aktywność fizyczna młodzieży zmieniły się na przełomie lat. Gdyby miał Pan porównać podejście do tych aspektów zdrowego trybu życia dziś i 10-15 lat temu, co mógłby Pan powiedzieć? W.B.: Sam 15 lat temu kończyłem szkołę średnią i może nie tyle chodzi tu o nawyki żywieniowe, aczkolwiek na pewno zmieniły się od tamtego czasu. Aktywność fizyczna bardzo poszła w dół, czyli pogorszyła się. Jest to spowodowane moim zdaniem ogólnym dostępem do komputerów i telewizji kablowej, czy innych rozrywek, które pochłaniają czas młodzieży, która spędza go siedząc, a nie biegając na boisku. N.S.: Jakiej muzyki słucha Pan najczęściej? W.B.: Podam tylko zespoły: Pink Floyd, The Doors, The Rolling Stones, Led Zeppelin. K.G.: Jak dowiedziałyśmy się, prowadzi Pan dodatkowe zajęcia dla dzieci pasjonujących się siatkówką. Czy widzi Pan w nich przyszłość polskiej piłki siatkowej? W.B.: Trudno mówić, że te dzieci pasjonują się siatkówką. Przychodzą na zajęcia żeby się poruszać. Gdyby tych dzieciaków było 30, 50 - może gdzieś, kiedyś, któreś z nich grałoby na jakimś trzecioligowym poziomie, ale nie wyżej. N.S.: Jaka jest Pana największa pasja? W.B.: Pasja? Mam kilka pasji. Na pewno sport, góry, na które nie mam zbyt wiele czasu… szczególnie jesienią. Jeśli uda mi się pojechać, jestem bardzo zadowolony. I tyle. K.G.: Wykształcił się trend na zdobywanie prawa jazdy zaraz po osiągnięciu pełnoletności. Czy nie uważa Pan, że jest to dość nieodpowiedzialne? Jak było w Pana przypadku? W.B.: W moim przypadku było tak, że zdałem prawo jazdy mając 17 lat, bo była wtedy taka możliwość - za drugim razem. Obserwując zachowanie dzisiejszych młodych kierowców, jestem za zaostrzeniem przepisów na zdobywanie prawa jazdy. N.S.: Z naszych obserwacji wynika, że jest Pan człowiekiem o mocnym charakterze. Skąd czerpie Pan tę wewnętrzną siłę? W.B.: Na zewnątrz jestem spokojny, w środku nie zawsze tak bywa.. K.G.: Co sądzi Pan o przywróceniu obowiązkowej matematyki na maturę? Czy uważa to Pan za słuszny pomysł? W.B.: Myślę, że tak. Sam zdawałem maturę z matematyki. Zdawałem ja i uważam, iż na poziomie podstawowym każdy powinien zdawać. K.G.: Dziękujemy za udział w wywiadzie i poświecony nam czas. Życzymy wielu sukcesów w sferze osobistej i zawodowej. W.B.: Dziękuję. |